Sara Bryś – kursantka

Uczę się języka niemieckiego od 1,5 roku. Wcześniej również próbowałam, ale moje starania niestety spełzły na niczym. Jedyną rzeczą którą miałam zaczynając zajęcia u Ani Kastelik to faktyczne osłuchanie się z językiem, jednak nie można było nazwać tego jakąkolwiek znajomością.

Pewnego dnia natknęłam się na ogłoszenie Ani o naborze do nowych grup ćwiczeniowych. Pomyślałam: „czemu nie?”. Tak to się wszystko zaczęło.

W tym roku (2018) wyjechałam po raz pierwszy, ze znajomością języka na poziomie B1, na praktyki wakacyjne z zakresu pediatrii i ginekologii. Mogę bardzo polecić taką formę nauki, bo nic nie uczy tak jak „żywy” kontakt z językiem, tym bardziej jeśli na kursie zdobędziemy dobre podstawy  z teorii i leksyki. Jeśli nie mamy wyjścia i musimy porozumieć się w obcym języku, nabywamy wielu umiejętności i uczymy się w błyskawicznym tempie. Nie bójmy się mówić i popełniać błędy. Gwarantuję, że znakomita większość ludzi wyciągnie pomocną rękę i będzie się starała nas zrozumieć. Nie spotkałam się z sytuacją, że ktoś wyśmiewał moją znajomość języka. Najważniejsze to wychodzić poza strefę komfortu J. Nie robiąc błędów nie nauczymy się dobrze mówić. Trzeba mieć otwarty umysł i robić swoje, a lekcje języka niemieckiego z Anią Kastelik tylko w tym pomagają. Sama miałam wątpliwości przed wyjazdem, ale gdy tylko usłyszałam stanowcze „jedź” z ust Ani, byłam przekonana, że dobrze robię.

Praktyka z ginekologii była szczególnie rozwijająca. Można było chodzić na zabiegi i rozmawiać z pacjentami, zbierać wywiad w towarzystwie lekarza. Bardzo dobrze wspominam tamten czas, bo wiele się nauczyłam zarówno w zakresie języka jak i medycyny. Jeśli chodzi o zakwaterowanie: mieszkałam w dwuosobowym pokoju z koleżanką. Obsługa akademika również stanęła na wysokości zadania. Wszystko było gotowe na nasz przyjazd.

Teraz poważnie myślę o wyjeździe na staż lub specjalizację lekarską do kraju niemieckojęzycznego. Wiem, że będzie to kosztować wiele pracy, ale jak to mówią: „bez pracy nie ma kołaczy”, więc pracujmy wszyscy na swój sukces. To wszystko się opłaci i wróci do nas w postaci wymarzonego życia i kariery.

Studentka Medycyny – Sara Bryś